Fikcyjne promocje

Fikcyjne promocje Kiedy oglądam wystawy sklepowe, bo nosimy się z zamiarem kupienia jakiegoś sprzętu, bardzo łatwo ulegamy chwytowi marketingowemu, jakim są wyprzedaże. Stara cena – ta bardzo wysoka, jest przekreślona, a obok nowa – zdecydowanie niższa. Sklepy nie zawsze są uczciwe podczas wyprzedaży. Pierwotne ceny bywają bardzo zawyżone, tylko po to, by pokazać klientowi ile może zyskać na tej niby okazji. W rzeczywistości wartość rynkowa jest zupełnie niższa. Takie celowe wprowadzanie klienta w błąd jest niezgodne z prawem. O praktykach nieuczciwego handlu mówią otwarcie sami handlowcy, jednak zawsze incognito. Kiedy dowiedziemy, że zostaliśmy celowo wprowadzeni w błąd, powinniśmy domagać się od sprzedawcy anulowania transakcji. W sytuacji, kiedy sprzedawca będzie się uchylał od odpowiedzialności o pomoc warto poprosić oddział Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumenta lub Inspekcję Handlową. Warto podkreśli, że uzyskana tam pomoc jest w całości bezpłatna. Najlepszą metodą na nie danie nabić w butelkę jest rozsądek i zakup zrobiony w sposób przemyślany. Zanim zdecydujemy się na zakup pierwszego, lepszego komputera i tylko z tego powodu, że jest na wyprzedaży. Warto odwiedzić internetowe porównywarki cen i sprawdzić wartość towaru w innym sklepach. I wtedy może się szybko okazać, że tak na prawdę to nie jest żadna promocja i cena nie odbiega od wartości towaru, jaki proponują inne sklepy.